Ku pamięci osób, które przeszły na drugą stronę grani.

Jutro Zaduszki. Zrobiło się trochę refleksyjnie. Takie też miałam założenie pisząc dzisiejszy post – chwila refleksji nad setkami ludzkich dusz, które „przeszły na drugą stronę grani”.

„Ekstremalnie boję się śmierci” – powiedział Erhard Loretan w 1995 roku, gdy jako trzeci człowiek w historii zdobył czternaście najwyższych szczytów Ziemi. Każdy wspinacz, alpinista, turysta i każdy inny „człowiek gór” boi się śmierci. Co nie oznacza, że nie podejmuje takiego ryzyka. Zgadza się zaryzykować najcenniejszą rzecz jaką ma – życie.

Jest w naszych, polskich Tatrach takie miejsce zwane Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej Królowej Tatr na Wiktorówkach. Ot, taki mały drewniany kościółek.  Jednak nie o nim dzisiaj.  Kręciłam się kiedyś dookoła niego i zaczęłam czytać tablice z symbolicznego cmentarza ludzi, których góry  zabrały na wieczny spoczynek. Nie może się ten cmentarz liczyć rozmiarami z Symbolicznym Cmentarzem Ofiar Gór pod Ostervą. Jednak mimo to kilka tablic przykuło szczególnie moją uwagę. Jedną z nich była tablica nad którą zawieszono wianek z białych róż. Zasuszone kwiaty opadały na wyryty portret młodego mężczyzny. Bardzo młodego. Jan Shoen. I nagle ta myśl: przecież on miał tyle samo lat co ja. Kochał Tatry a one go „zdradziły”!

Chwila zastanowienia. Czytam pożegnalny wiersz i słowa na jego epitafium. Zrozumiałam. Mylę się. Śmierć w górach jest wpisana w taternickie życie, baa… w każdy górski żywot. Pozwolę sobie zacytować:

„Śmierć jest najwyższą nagrodą wspinactwa, zwycięstwa nad przeciwnościami przyrody i własnym lękiem!!!”  Jan Alfred Szczepański

Dla osoby, takiej jak ja, kochającej góry i stawiające je ponad wiele codziennych spraw – taka śmierć to piękna śmierć. Żal ściska serce, tylko gdy przychodzi ona tak wcześnie…

Epitafium tego młodzieńca tak bardzo utkwiło w moje głowie, tak bardzo mąciło w myślach, że po powrocie do domu musiałam wręcz poszukać kim był. Trafiłam na list pożegnalny. Napisał go jego przyjaciel z którym nie raz wspólnie przemierzał Tatry. List był tak piękny, że łzy pojawiły się w oczach.

Tutaj jest odnośnik, gdzie możecie go przeczytać.

Wiele osób nie jest w stanie pojąć po co tak ryzykować życiem. Zapewne tak jak wspomniano w powyższym liście, niewiele mają te osoby wspólnego z górami.

„Nikt chyba nie kocha życia bardziej, niż ludzie ocierający się o krawędź; niż ci, którzy wiedzą, jak łatwo jest stracić ten najcenniejszy dar natury…”  Tadeusz Piotrowski

Kochajmy więc życie i dalej zdobywajmy góry. Zdobywajmy je mądrze, z rozwagą, aby nasza tablica nigdy nie musiała zaistnieć na takim właśnie cmentarzu!  A o tych, którzy przeszli już na drugą stronę grani wspomnijmy w Zaduszki, zapalmy dla nich znicz aby ogrzał ich dusze i oświetlał tatrzańskie szlaki…

{{{"type":"anchor", "ring":"0", "page":"0"}}}
Internet ma ponad tysiące miejsc sprzedaży narkotyków, a jeśli masz szczęście wystarczy, dostaniesz miejsce jak ten do Generyczną Levitra, Cialis i Viagra. Jeśli chcesz kupić te leki - przeczytaj te artykuły... Levitra info | Pomaga erekcji | Poważne Viagra | Tadalafil informacje