Kto rozdaje prezenty w innych krajach? Nawet Złodziej Kiełbasek i Oblizywacz Kufli!

Nawet dorośli lubią Mikołajki. Kto by nie lubił dostawać prezentów…

Święty Mikołaj kiedyś wyglądał jak Biskup… a dziś? Dziś mamy takiego w czerwonym stroju siwą brodą wołającego „Ho ho ho” w reklamie Coca – coli. Taki współczesny wizerunek tej postaci stworzył amerykański artysta Fred Mizen, krótko po tym niewielkie korekty wprowadził Huddon Sundblom i tak od1930 roku wygląd Mikołaja pozostał bez zmian.

santa

Jednak prezenty możemy dostać nie tylko 6 grudnia i nie tylko od Mikołaja! Wystarcz pojechać do innych krajów w poszukiwaniu najdziwniejszych postaci rozdających gwiazdkowe podarki.

reniferki

Po pierwsze zaczynamy już wieczorem 5 grudnia. Jedziemy do Holandii. Ich św. Mikołaj zwany Sinterklaas, w każdą ostatnią sobotę listopada przypływa statkiem do miasta, a następnie na białym koniu paraduje po mieście, między innymi odwiedza parę książęcą. Mikołaj bez sań a przypływający parowcem? Skoro może jeździć świecącą ciężarówka to czy coś nas jeszcze zdziwi? Ale do rzeczy – 5 grudnia to dzień, w którym wszyscy szukają prezentów, ukrytych w najdziwniejszych miejscach.

Jednak nie działa sam. Ma pomocnika zwanego Zwarte Pieta czyli tłumacząc Czarnego Piotrusia. Grzecznym dzieciom daje prezenty, a niegrzeczne zabiera do srogiej i dalekiej Hiszpanii. Strach się bać. Tak sobie myślę… Muszę to zapamiętać. Nie opłaca się być grzeczną przez następny rok. Za rok wyślę wam grudniowe pozdrowienia z Hiszpanii. Ze zdjęciem na plaży z drinkiem. A co!

Czarny Piotruś

A w Hiszpanii? Tam dzieci na prezenty czekają do 6 stycznia. Upominki wręczają im Los Reyes Magos: Kacper, Melchior i Baltazar, czyli Trzej Królowie. Wieczorem przed snem przygotowuje się dla króli trzy kieliszki sherry oraz marchewkę, by nakarmić wielbłądy, którymi przybędą. No to poczekam podzielę się sherry i marchewką, która i tak jadam na co dzień w większych ilościach niż jakikolwiek wielbłąd jest w stanie zjeść. Hiszpanie to dopiero mają pomysły.

Trzej Królowie

Wielbłądom zostawia się miski z wodą i zbożem na zewnątrz domostw, by zmęczone podróżą po pustyni miały siłę dalej roznosić prezenty i przyszły ponownie za rok. Tak, tak. Dobrze przeczytaliście. W Syrii świąteczny okres trwa prawie przez cały miesiąc. Jednak prezentów spodziewajmy się dopiero 1 stycznia. Wyczekujmy najmniejszego z wielbłądów Trzech Króli. Nie zapominajmy, że musimy być na południu kraju i to wśród rodzin chrześcijańskich. Inaczej nici z podarków.

Jeśli nie lubimy wielbłądów to przygotujmy marchewkę i sianko dla głodnych osiołków. Osiołków św. Mikołaja w Belgii. Tam przychodzi dwa razy 4 i 6 grudnia. Uwaga podobnie jak w Polsce tam też można dostać rózgę!

Santa Clause lub Father Christmas tak nazywany jest Święty Mikołaj w krajach anglojęzycznych. Obdarowuje on prezentami dzieci w wigilię Bożego Narodzenia. Wcześniej jednak dzieci piszą listy do świętego, aby podzielić się z nim swoimi życzeniami i pragnieniami. Listy wrzucane są do kominka, aby przy pomocy dymu mogły dolecieć do samego nieba. Do kominków i łóżek przyczepia się ozdobne skarpety, by Święty Mikołaj mógł wkładać do nich prezenty. Niegrzeczne dzieci zamiast prezentów też dostają oczywiście rózgę. Swoją droga jak wygląda owa „rózga”??? Nigdy nie dostałam to nie wiem ;p

Wiem za to, że trzynastka nie musi być pechowa. Ba… jest nawet wesoła. Od 12 grudnia czyli dokładnie 13 dni przed Bożym Narodzeniem w Islandzkich domach codziennie przez te 13 dni dostarczane są małe podarunki. Suuuuuper!! Przy okazji nie byle kto je roznosi. Jest ich trzynastu. Opowiadają bajki i lubią psocić. Ale przecież nie będziemy im wypominać. Trzynastu skrzatów – urwisów o imionach takich jak Złodziej Kiełbasek (!), Oblizywacz Kufli lub Świeczkowy Facet. Chyba nie skomentuję ;-)

Skoro mówimy o tych postaciach mających mało wspólnego z brodatym, grubym panem w czerwonej czapce z białym pomponem to warto zawitać w cieplejsze od Islandii rejony. Włochy. Tam jest La Befana. To złośliwa wróżka, o odrażającym wyglądzie czarownicy, latającej na miotle, która obdarowuje dzieci upominkami z nocy 5 na 6 stycznia w Święto Trzech Króli.

Niegrzeczne dzieci wręcz boją się Befany, gdyż im zamiast podarunków może zostawić z skarpecie świątecznej popiół, czosnek, lub cebulę. Grzeczne dzieci spokojnie mogą oczekiwać swoich prezentów. Zanim jednak pójdą spać, aby mieć względy u wróżki, kładą dla niej na stole kieliszek wina i cytrusy. Według legendy o narodzinach Jezusa, Befana dowiedziała się od Trzech Króli, zabłądziła po drodze i nie zdążyła powitać Dzieciątka. Dlatego po dziś dzień lata na miotle i podrzuca prezenty przez komin do każdego domu, w którym jest dziecko, z nadzieją, że to właśnie tam może być malutki Jezus.

La Befana

Tak płyną do dzieci La Befany w Wenecji! ;-)

la befana venice

Także w Niemczech grasuje upiorny pomocnik anielskiej dziewczynki, która roznosi prezenty. Czyli Knecht Rupert. Pełni rolę jej pomocnika, dźwiga za nią wory podarunków a dzieci nękające słodką dziewczynkę Christkindl najzwyczajniej straszy! Lub rozdaje worki z węglem zamiast zabawek. Hmm… Po za tym był też ulubieńcem Nazistów. Woleli go od św. Mikołaja i utożsamiali z pogańskim bogiem wojny Wotanem. Brrrr… Tam nie jadę!

Wolę już wróżki chociażby taką jak Dame Abonde. We Francji jest żeńskim odpowiednikiem Świętego Mikołaja. Odwiedza grzeczne dzieci w czasie snu i rozdaje im prezenty w sylwestrową noc. Upominki przynosi także Père Noël :-)

Dziadek Mróz i Śnieżynka

Kogo lubię najbardziej? Proste. Zastanowić się muszę nad Sylwestrem w Rosji, Białorusi lub na Ukrainie. Kto wie, może w tę wyjątkową noc zawita opowiedzieć tajemnicze historie i ogrzać przy kominku Dziadek Mróz – Дед Мороз (Морозко) czyli głównie rosyjski odpowiednik Św. Mikołaja. Towarzyszy mu Śnieżynka – Снегурочка. Noc Sylwestrowa to czas kiedy w tych krajach czekamy na niespodziankę.

Died Moroz

A co u nas w Polsce oprócz Świętego Mikołaja 6 grudnia? U nas mamy też Gwiazdora. Na terenie naszego kraju istnieją regiony, gdzie prezentami w Boże Narodzenie obdarowuje Gwiazdor. Postać ta z roku na rok zostaje wypierana przez popularniejszego Świętego Mikołaja. Choć i tak na terenach dawnych Prus kultywuje się tę tradycję. Nazwa Gwiazdor pochodzi od gwiazdy jaką kolędnik rozświetlał sobie drogę przemierzając miasta i wsie, by obdarować grzeczne dzieci prezentami, a łobuzów ukarać rózgami. Gdy nie znały pacierza, nie mogły liczyć na żaden podarunek.

 

To teraz gdzie proponujecie jechać w poszukiwaniu prezentów? ;-)

{{{"type":"anchor", "ring":"0", "page":"0"}}}
Internet ma ponad tysiące miejsc sprzedaży narkotyków, a jeśli masz szczęście wystarczy, dostaniesz miejsce jak ten do Generyczną Levitra, Cialis i Viagra. Jeśli chcesz kupić te leki - przeczytaj te artykuły... Levitra info | Pomaga erekcji | Poważne Viagra | Tadalafil informacje