Co Lena robiła w 2013? Dużo… a może nie?

włoczykij

Nie wiedzieć kiedy minął kolejny rok. Wspaniały rok. Czasem smutno, czasem wesoło. A teraz konkrety. Pamiętacie wpis podsumowujący rok 2012 Moja droga, moje marzenia, moje życie? Jeśli nie jest tutaj:

http://travellena.pl/uncategorized/moja-droga-moje-marzenia-moje-zycie-czyli-plany-na-2013/

Gdy go sama czytałam po tych kilku miesiącach, jednocześnie uświadomiłam sobie jak inną jestem osobą. Jak wiele się wydarzyło. Bo nie o wszystkim piszę na blogu i nie każdą wyprawę opisuję ;-) Zanim jednak zrobię rachunek sumienia co zrealizowałam z noworocznych planów…

zachod slonca na mazurach

Po pierwsze zakończyłam dla mnie piękne trzy lata życia na Mazurach. Łezka w oku się kręci. Na początku na Mazury jechałam jak na wygnanie. Teraz mam do nich wielki sentyment. I żeby nie zabrzmiało to jak słowa starego dziadka, już tłumaczę: Otóż poznałam tam (również w 2013 roku) wiele nietuzinkowych i wspaniałych osób! To najważniejsze. Z niektórymi jest kontakt z niektórymi nie. Szczerze mówiąc to nie z osobami ze studiów kontakt przetrwał.  Przetrwał właśnie osobami z pracy lub z tymi, których poznałam podczas zwiedzania mazurskich zakątków. Czasem sama wsiadałam w samochód i jechałam przed siebie. Docierając do zapomnianych przez resztę świata miejsc (lub wręcz odwrotnie) poznawałam ludzi. Gospodarzy stanic wodnych, mieszkańców i tak jak ja „turystów”. Opowiadali o sobie, o przeszłości danych miejsc i o codzienności…

wchodzenie na skrzynki

Pracowałam w super pracy! Związanej z moimi zainteresowaniami. Pracując jako instruktor zajęć aktywnych miałam kontakt ze setkami dzieci. Najmilej chyba wspominam zajęcia survivalu w lesie. Jedzenie robaków, budowanie szałasów i niekończące się opowieści. Sama bawiłam się z nimi w Bear Grylls’a. I to chyba zbliżyło mnie do mazurskiej przyrody. To co ja wyniosłam z tej pracy i jest dla mnie ważne to: opanowanie quadów w różnych warunkach pogodowych, po drugie już całkowicie oswoiłam się z chodzeniem w nocy po lasach. Niby coś normalnego ale raczej tylko kilka razy roku chodzi się po lesie w nocy. Tutaj to codzienność.

mazurska przyroda

Najmilej wspominam też beztroskie leżenie na pachnącej trawie, chodzenie wśród majowych bezkresnych pól rzepaku i ogniska nad jeziorami. Przyznać muszę jedno – dużo miałam czasu dla siebie podczas moich wypadów, samotności. Wiele przemyślałam, poukładam sobie w głowie.

Teraz mam całą masę nie planów ale pomysłów na nadchodzący Nowy Rok.

A wracając do listy z zeszłego roku – rachunek sumienia ;-)

W 2013…:

jezioro mazurskie

Kolejnym takim miejscem była jakaś samotna wyspa na ogromnyyym jeziorze. Obiecałam sobie samej, że kiedyś rozbiję na niej namiot. Jako, że mianowałam ją nieoficjalnie „moją wyspą lata 2013″ nie mogę zdradzić jej dokładnego położenia. Oto i ona:

samotna wyspa mazurska wyspa

  • spróbuję nieznanej potrawy regionalnej – spróbowałam po raz kolejny fafernuchów i po raz pierwszy haluszek na Słowacji oraz oryginalnych bułek na parze z żurawiną. 
  • przepłynę przynajmniej jedną trasę kajakową na Mazurach – tu zaszalałam, wkręciłam się totalnie w kajaki. Efektem jest przepłynięcie około 80% szlaku rzeki Krutyni. Plus jakieś tam inne trasy, kajakowania po pojedynczych jeziorach. Oczywiście nie wiosłowałam nigdy w pojedynkę. Zatem pozdrowienia dla czytających osób z którymi wspólnie próbowaliśmy opanowywać sztukę synchronicznego wiosłowania. ja na kajakach
  • Pomijając kajaki a zostając w wodnych klimatach: Pierwszy raz w życiu żeglowałam. Coś pięknego. Po drugi z dziwniejszych „zajęć” potrafiłam nie licząc czasu dryfować na desce (bez żagla) po całym jeziorze. I nie wierzcie lub nie prawie w ogóle mnie nie opaliło! ;-)

zeglowanie

  • przywitam wschód słońca na górskim szczycie (obojętne w jakim kraju, łańcuchu górskim, wysokości) – Przywitałam, co prawda dopiero po koniec tego roku ale zdążyłam. Mogłam to przewidzieć – trafiło na Tatry. Spoglądałam na pierwsze promienie słońca nad Doliną Chochołowską i jeden w drodze na Rysy.

tatry zachodnie

  • poproszę min. 3 osoby przypadkowo wybrane osoby o opowiedzenie o historii danego miejsca – relację za ich zgodą opiszę na blogu – szczerze przyznaję poznałam i rozmawiałam z kilkoma takimi osobami jednak nigdy nie opisałam szerzej tego na blogu. Była zakonnica (w prawosławnej cerkwi) To co mi opowiedziała o samej religii prawosławnej i jak wygląda życie mieszkańców malutkiej wioski to dobra lekcja dla mnie.  Był i pustelnik w chatce na Słowacji, pani sprzedawczyni w górskiej wiosce. Długo wymieniać. Jakoś tak mam, że gadać z ludźmi lubię i nie sprawia mi to problemów nawet jeśli ich nie znam. Punkt zrealizowany w połowie.
  • pojadę w realne miejsce w którym toczy akcja jednej z przeczytanych na bieżąco książek – nie ambitnie. Znowu Tatry ale także Bodzentyn w woj. świętokrzyskim (książka Pamiętnik Dawida Rubinowicza)
  • zacznę filmować najfajniejsze miejsca (co nie zmienia faktu, że aparat rzucę w kąt) – filmy są ale leżą gdzieś na dysku. Obejrzane raz i nic dalej nie robię z nimi. W przypływie wolnego czasu, zajęcie jak znalazł.
  • ponadto jako pierwsza osoba z Polski wzięłam udział w ogólnoświatowym manifeście http://blog.maptia.com/manifesto/

mpatia manifest

  • (resztę dopiszę pewnie do listy w trakcie roku) – nie dopisałam ale od razu działam. W sumie na bieżąco można było śledzić na blogu lub fanpage’u fb.

Jestem zadowolona. Teraz ZABAWA/ ZADANIE dla WAS!

W tym roku postanowiłam rzucić się na głęboką wodę. Nie robię własnej listy. Tym razem czekam na Wasze propozycje. Jak wymyślicie dla mnie coś ciekawego do zrobienia/zrealizowania/zobaczenia itd. to napiszcie śmiało. Jedyny wymóg: musi być związane z podróżowaniem lub działalnością w górach. Tylko nie proponujcie rzeczy nadzwyczaj trudnych do zrealizowania typu „podróż dookoła świata”. Jeszcze nie ten czas. Wypisujcie pomysły w komentarzach lub mailem. Zbiorę je i opublikuję.

Liczę na Waszą kreatywność!!! ;-)

  • http://zyciejestpiekne.eu/ Michał Maj

    Nurkowanie ;) Świetna sprawa.
    + Bieszczady ;)

    • Lena Kuzka

      Przerwę miałam w nurkowaniu. Muszę się z tym zebrać :) A Bieszczady chodzą po głowie od dłuższego czasu. Teraz już nie mam wymówek. Dzięki!

  • Ania

    Bardzo interesujący post. Dodaję Ciebie do mojej listy
    najlepszych blogów turystycznych: http://najlepsze-blogi-turystyczne.blogspot.com/.
    Na pewno jeszcze nie raz tutaj zajrzę. Pozdrawiam.

    • Lena Kuzka

      Dzięki i pozdrawiam również :)

{{{"type":"anchor", "ring":"0", "page":"0"}}}
Internet ma ponad tysiące miejsc sprzedaży narkotyków, a jeśli masz szczęście wystarczy, dostaniesz miejsce jak ten do Generyczną Levitra, Cialis i Viagra. Jeśli chcesz kupić te leki - przeczytaj te artykuły... Levitra info | Pomaga erekcji | Poważne Viagra | Tadalafil informacje