Rysy po raz pierwszy

Tak jak pisałam ostatnio wybrałam się w Tatry. Dzisiaj po powrocie wychodzi ze mnie zmęczenie… Spacerując po mieście omijałam szerokim łukiem wszystkie schody ;-)

Mnich 2070m
Wyjechałam z Krakowa w niedzielę, nocleg w Zakopanem i następnego dnia z samego rana ruszyłam do schroniska nad Morskim Okiem. Miała być ponoć piękna pogoda…  A na miejscu straszy deszcem. Brrr…  Aby nie siedzieć w dusznym pokoju wraz z innymi dziewięcioma osobami ruszyłam na podbój Dolinki za Mnichem. Rozpadało się i z planu nici. Na Mnichowej płaśni złapał nas deszcz. Zejście po śliskich kamieniach. Jak ja to kocham… Jednak otuchy dodały mi rozmyślenia o Mnichu. W oddali na jego zboczu widać było  kilku taterników. Ile bym dała wtedy by być na ich miejscu. Nawet deszcz by mi nie przeszkadzał. W tym roku chyba nie jest mi to dane, ehh…

Myślałam, że w taką psią pogodę nie zrobię już żadnych ładnych zdjęć. A tu proszę… stojąc na werandzie schroniska przed moimi oczami ( i zarazem przed obiektywem) rozegrał się niecodzienny spektakl chmur i mgieł. W przeciągu kilku minut chmury odkrywały i zakrywały poszczególne szczyty. Mnich tańczył z mgłami.  Tym sposobem migawka chodziła raz za razem…  A gdybyście jeszcze wiedzieli jak potem smakuje zwykła czarna, gorąca herbata… W duchu się nawet ucieszyłam, że jednak nie świeciło słońce.

Mnich

Morskie Oko

Kolejnego dnia pobudka o 5.30 i pół godziny później już staliśmy nad taflą Moka. Czy ten widok mi się kiedyś opatrzy? Chyba nie ma takiej opcji! Ziewam jak małe dziecko. Ale po chwili rześkie powietrze cudownie pobudza. Rysy czekają.

Czarny Staw pod Rysami

Trzeba się spieszyć by nie spotkać na wierzchołku połowy osób nocujących w schronisku. Nie lubię tłoku. Przy kolacji poprzedniego dnia w kuchni co druga ekipa miała podobny plan jak ja. W końcu pogoda dopisała. Słonecznie. Mozolnie więc krok za krokiem pniemy się w górę. Co jakiś czas oczywiście postój na zdjęcia.

Czarny Staw

Gdy zaczęły się łańcuchy poczułam wreszcie wysokość, przestrzeń…  Nabrałam tempa! (tak na marginesie- łańcuchy zupełnie nie są potrzebne przy wchodzeniu podczas dobrej pogody) Tak jak w samochodzie zapinam pasy tak w górach mając pod ręką kask i kruchy, stromy teren zakładam na głowę kask. Dla mnie to coś oczywistego. Może i dmucham na zimne ale nie zaszkodzi nawet mieć go na głowie nawet jeśli to droga przeznaczona dla ruchu turystycznego.

szlak na Rysy - łańcuchy
I stało się… Ja, Lena nazywająca się aż do tego pięknego, dnia „wielkim tatrzańskim ignorantem”, straciłam raz na zawsze ten przydomek. Tyle lat chodzenia po Tatrach, szlaki schodzone od krańców Zachodnich po Wysokie. Zdobyte pierwsze szczyty taternickie w kotle Morskiego Oka i nigdy nie byłam na najwyższym w Polsce…  Po godzinie 10:00 zobaczyłam panoramę Polski z wyjątkowej perspektywy 2499 metrów n.p.m. . Chyba byłam zbyt uprzedzona do tej góry. Teraz śmiało mogę powiedzieć – WARTO.  Widoki cudowne. Cóż więcej pisać…

panorama - Rysy Rysy

Zdjęcie na szczycie musi być. Co mi zależy, że oklepane.

Rysy

Ale mam też autoportret nóg :-P

Rysy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Widok ze szczytu

Jednak zadając sobie pytanie czy wejdę tam jeszcze raz? Hmmm… Raczej nie w najbliższym czasie. Odstraszają mnie te kolejki na łańcuchach i wraz z późniejszymi godzinami co raz bardziej zatłoczony wierzchołek. Bo czy gorszy widok jest z Mięguszowieckich albo Żabiej Turni? Tak samo piękny i w dodatku podziwiany w samotności.  Szlaki zostawmy turystom ;-)

szlak na Rysy
Prawie bym zapomniała… Schodząc z Rys na ścieżce okalającej Morskie Oko prawie zostaliśmy staranowani przez sporą łanię. Pies wprowadzony do parku, w dodatku bez smyczy i kagańca (!) spłoszył widocznie zwierzę. Goniąc łanie nie zwracała uwagi gdzie biegnie. Gdyby nie skok w krzaki w kronice TOPRu napisali by o turystach w tym pewnej blondynce staranowanej przez jelenia ;-) Zdążyłam jej pstryknąć zdjęcie:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Morał taki, że łamiąc regulamin parku szkodzimy nie tylko sobie (mandaty) ale przede wszystkim możemy przyczynić się do szkody innych.
Nie będę jednak kończyła morałami… Coś miłego dla oka zatem na koniec. Mój ulubiony fragment drogi nad Morskim!

ścieżka przy Morskim Oku

  • czado

    Gratuluję pięknych zdjęć, lekkiego tekstu, radości życia…

  • stasia.kuzka

    piękne zdjęcia przy morskim też piękny krajobraz byłam osobiście

{{{"type":"anchor", "ring":"0", "page":"0"}}}
Internet ma ponad tysiące miejsc sprzedaży narkotyków, a jeśli masz szczęście wystarczy, dostaniesz miejsce jak ten do Generyczną Levitra, Cialis i Viagra. Jeśli chcesz kupić te leki - przeczytaj te artykuły... Levitra info | Pomaga erekcji | Poważne Viagra | Tadalafil informacje