Jaworzyna Krynicka – gondolą w chmury…

W poprzedni weekend „wypadł” mi wyjazd do Krynicy Zdroju. Co prawda nie jechałam tam w celach czysto turystycznych (jechałam na Kongres), ale co nie co udało się zobaczyć. W każdym bądź razie na chodzenie po górach przygotowana nie byłam. Nie miałam nawet trekkingowych butów. A w moim przypadku to wielka rzadkość ;-) Czasu na zwiedzanie i chodzenie po okolicy też nie miałam za dużo. Więc najszybszą opcją był wjazd kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką. I tu pozytywne zaskoczenie na wstępie. Brak kolejek do kasy, bilety sporo tańsze w porównaniu z wjazdem na Kasprowy. Szkoda tylko, że nie zdążyłam wjechać przed zachodem słońca…

Jaworzyna Krynicka Jaworzyna Krynicka

Nigdy wcześniej nie byłam na Jaworzynie. Przyznam, że i Beskidy w porównaniu do Tatr czy Bieszczad są mi trochę mniej znane. Więc strasznie mi zależało na tym by zobaczyć panoramę z jakiegoś szczytu.

Wiało niemiłosiernie! Ale zdjęcie z rodziną niedźwiedzi jest :D a w tle paskudna stacja kolejki. Choć może nie powinnam narzekać bo inaczej bez niej wcale by mnie tam nie było tamtego dnia…

Jaworzyna Krynicka

Widoki przy dobrej widoczności muszą powalać z nóg. Wiadomo to nie moje ukochane Tatry ale może przyszedł czas na małą odmianę?

Jaworzyna Krynicka

Nie mogłam się powstrzymać i nie spróbować dotrzeć po schronisko na Jaworzynie Krynickiej. Na szczycie zobaczyłam znak „7 minut do schroniska”. Myślę: buty trochę mam śliskie ale znowu 7 minut to dam radę. I poszłam… Tylko, że po 10 minutach schroniska nadal nie widać (szłam dość szybko). Hmm… Może pomyliłam drogę? Ale na rozdrożu znak. Jestem na dobrym szlaku. Weszłam w las i zaczęłam jeździć na butach jak na łyżwach :D Dobrze, że drzewa są to było czego się łapać. Jednak wiedziałam, że tak będzie. Kamienie były oblodziałe… Trochę brzegiem szlaku, trochę po rozwodnionym śniegu z boku szlaku… W każdym razie wiedziałam, że skoro już zaszłam tak daleko brnąc w śniegu, to szkoda odpuścić bo do schroniska już pewnie blisko. Odetchnęłam z ulgą jak je zobaczyłam. Warto było. To jest chyba jedno z najładniej położonych schronisk w Beskidach w jakich byłam. Widoki rozległe, cisza, spokój (ciekawe jak w lecie?). Muszę tam wrócić w lecie… Przekonały mnie także drewniane huśtawki obok schroniska. Bujając podziwiać panoramę… to jak bujać w obłokach prawie :P Jak dotrę tam kiedyś znowu to pewnie napiszę na blogu czy poza zimą też jest tam tak fajnie.

Jaworzyna Krynicka schronisko Jaworzyna Krynicka schronisko

Pod górkę w drodze powrotnej (bo do schroniska trzeba zejść trochę ze szczytu) moje buty spisały się wbrew mojemu zaskoczeniu znakomicie. To chyba kwestia specyficznego ułożenia bieżnika (ale co się dziwić idąc w góry w pół-miejskich butach) ;-)

{{{"type":"anchor", "ring":"0", "page":"0"}}}
Internet ma ponad tysiące miejsc sprzedaży narkotyków, a jeśli masz szczęście wystarczy, dostaniesz miejsce jak ten do Generyczną Levitra, Cialis i Viagra. Jeśli chcesz kupić te leki - przeczytaj te artykuły... Levitra info | Pomaga erekcji | Poważne Viagra | Tadalafil informacje